Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej. akceptuję

Grupa Nowy Szpital

Zdrowe szpitale dla pacjentów w całej Polsce

Aktualności

Marta Pióro - Rzecznik prasowy GNS
502 273 465 mpioro@nowyszpital.pl

Grupa Nowy Szpital Holding S.A.

Wolny rynek służy pacjentom 2013-03-08

Z uwagą wysłuchałem słów Pana Konstantego Radziwiłła na temat sytuacji w służbie zdrowia, która ukazała się w Informacyjnej Agencji Radiowej, 5 marca br. Od wielu lat, jako podmiot niepubliczny leczymy pacjentów w ramach powszechnego ubezpieczenia. Staramy się to robić jak najlepiej. Szanując Pańskie poglądy, chciałbym wyrazić swoje zdanie na temat wolnego rynku w ochronie zdrowia.

Zacznę od tego, czy w służbie trzeba liczyć pieniądze? Twierdzę, że trzeba, bo po pierwsze są to publiczne pieniądze pochodzące ze składek obywateli. Po drugie, jak sam Pan doktor raczył stwierdzić ich suma jest ograniczona. Tym bardziej jesteśmy zobowiązani do racjonalnego ich wydawania.

Czy w służbie zdrowia jest za dużo wolnego rynku? Moim zdaniem, jest go niestety ciągle za mało. Chyba wszyscy cieszymy się, że bezpowrotnie minęły czasy, gdy kupowaliśmy w jednej sieci państwowych sklepów spożywczych, w mieście działała jedna piekarnia a w mieszkaniach mieliśmy te same meblościanki.

Na wolnym rynku decyduje pacjent. Takie przed laty było założenie reformy służby zdrowia. To pacjent miał decydować, gdzie chciałby się leczyć. To znaczy, że wszyscy muszą się bardziej starać. Wbrew temu, co Pan mówi konkurencja w ochronie zdrowia jest ograniczona. Publiczne podmioty ciesząc się większą przychylnością władz, mają większe przywileje. Płacą niższe podatki, otrzymują większe kontrakty i dodatkowe dotacje. Ograniczając jeszcze bardziej konkurencję w ochronie zdrowia pozbawimy pacjenta prawa wyboru, zatrzymamy rozwój. Mam na myśli nie tylko rozwój oferty medycznej ale także zmiany, jakie muszą zajść w podejściu do pacjenta. Chyba się Pan doktor ze mną zgodzi, że tutaj mamy jeszcze dużo do zrobienia.

W opinii Pana Konstantego Radziwiłła pacjenci w Polsce nie czują się bezpiecznie, często nie wiedzą dokąd pójść. To niestety prawda. Szkoda, że Pan doktor nie wspomina jednak o roli lekarza rodzinnego, który miał zapewnić swoim pacjentom opiekę i pomoc przez 24 godziny na dobę. Dzisiaj jego rola sprowadza się do kilkugodzinnego dyżuru w przychodni.

W jednym się zgadzam z Panem Radziwiłłem. Nie można dyskutować o zmianach w służbie zdrowia na podstawie dramatycznych wypadków. Za dużo przy tym emocji i politycznych gier.

Marcin Szulwiński, prezes Grupy Nowy Szpital

powrót